Jaki wpływ w sprawie o zasiedzenie ma uczestnictwo poprzedniego posiadacza nieruchomości?

Nieruchomości

13.11.2017


Zgodnie z treścią art. 176 kodeksu cywilnego jeżeli podczas biegu zasiedzenia nastąpiło przeniesienie posiadania, obecny posiadacz może doliczyć do czasu, przez który sam posiada, czas posiadania swego poprzednika. Jaki jest jednak w sprawach dotyczących zasiedzenia status poprzedniego posiadacza rzeczy? Przede wszystkim należy zadać sobie pytanie czy osoba taka jest w tych postępowaniach zainteresowanym, a w konsekwencji czy może ona wziąć udział jako uczestnik w postępowaniu o stwierdzenia zasiedzenia oraz czy powinna być dopuszczona do udziału w sprawie w razie wystąpienia z zarzutem zasiedzenia w postępowaniu procesowym.

Zgodnie z treścią art. 510 kodeksu postępowania cywilnego zainteresowanym w sprawie jest każdy, czyich praw dotyczy wynik postępowania, to jest każdy kto posiada tak zwany interes prawny w określonym jej rozstrzygnięciu. Interes prawny posiadać musi także strona oraz interwenient uboczny w postępowaniu procesowym. W nauce i orzecznictwie przesłanka interesu prawnego na ogół rozumiana jest szeroko. Powszechnie przyjmuje się, że interes prawny może być bezpośredni lub pośredni[1].

Nawet jednakże powyższa, rozszerzająca interpretacja definicji kodeksowych nie pozwala na przyjęcie by zainteresowanym w sprawie zasiedzenia mógł być poprzedni posiadacz rzeczy, a to z tego względu, iż osobie tej w trakcie rozpatrywania sprawy prawo to już nie przysługuje, zostało bowiem zbyte.

Powyższy wniosek potwierdza stanowisko orzecznictwa oraz przedstawicieli doktryny. Zgodnie z wielokrotnie cytowaną[2] Uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 1974 r. (sygn. III CZP 88/74) należy przyjąć, że w postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia zainteresowanymi bezpośrednio są: dotychczasowy właściciel oraz ten, kto twierdzi, że nieruchomość zasiedział, natomiast jako pośrednio zainteresowani mogą wziąć udział np. osoby, które mają rzecz w posiadaniu z tytułu umowy dzierżawy, użytkowania czy na innej podstawie prawnej.

W powyższym katalogu brak poprzednika prawnego posiadacza rzeczy. Co więcej, w piśmiennictwie prawniczym podnosi się również, że pojęcie osoby zainteresowanej, która może stać się uczestnikiem postępowania jest zbieżne z pojęciem zainteresowanego, który jest uprawniony do wszczęcia postępowania[3]. Trudno byłoby znaleźć uzasadnienie dla przyznania uprawnienia do wszczęcia sprawy o stwierdzenie zasiedzenia byłemu posiadaczowi nieruchomości, któremu zazwyczaj nie przysługują już co do niej żadne prawa.

Z uwagi na brak interesu prawnego poprzednikowi posiadacza nieruchomości należy również odmówić prawa do udziału w charakterze strony lub interwenienta ubocznego w postępowaniu procesowym, w którym strona wystąpiła z zarzutem zasiedzenia. Zarzut taki możliwy jest bowiem na przykład w przypadku powództwa odszkodowanie za bezumowne korzystanie z rzeczy. Może on także pojawić się w sprawie o ustanowienie służebności przesyłu, która jednak rozpatrywana jest w trybie nieprocesowym.

W przypadku postępowania procesowego i mogącego w nim wystąpić zarzutu zasiedzenia, za brakiem możliwości przyznania charakteru strony lub uczestnika poprzednikowi posiadacza nieruchomości przemawia jeszcze jeden argument. Zgodnie z powszechnie przyjętą tezą orzecznictwa zarzut taki podniesiony przez pozwanego w sprawie ma charakter wyłącznie obronny i zmierza jedynie do obezwładnienia żądania powoda[4]. W tej sytuacji, zważywszy na istotę oraz procesową funkcję zarzutu bezzasadne i nieracjonalne byłoby rozciągnięcie skutków wydanego w kwestii zasiedzenia orzeczenia na inny, niezwiązany z roszczeniem głównym podmiot. Rozpoznanie zarzutu stwarza wyłącznie przesłankę rozstrzygnięcia dotyczącego istoty sporu między uczestnikami postępowania, nie wiąże zatem osób trzecich. Dla celów uzyskania sądowego stwierdzenia zasiedzenia służy bowiem postępowanie nieprocesowe wszczynane na podstawie innych przepisów kodeksowych.

Kwestia prawidłowego ustalenia kręgu uczestników lub stron jest kluczowa w postępowaniu sądowym, zwłaszcza w trybie nieprocesu, gdzie obowiązek ten w pierwszej kolejności obciąża sąd. Jeżeli sąd stwierdzi, że dany podmiot zainteresowanym nie jest, to w każdym stanie sprawy powinien wydać postanowienie o odmowie dopuszczenia go do udziału w postępowaniu w charakterze uczestnika lub strony[5].

Jeżeli jednak sąd w postępowaniu nieprocesowym, pomimo ustawowego obowiązku, osoby zainteresowanej w sprawie do udziału w niej nie wezwie, to przysługuje jej prawo do żądania wznowienia postepowania. Nie zachodzi przy tym, przesłanka nieważności postępowania[6].

Inaczej jest w procesie. Odmowa dopuszczenia do udziału w postępowaniu uprawnionej strony może wiązać się nawet z nieważnością postępowania.

 

[1] Telenga, Przemysław. Art. 510. W: Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz aktualizowany. Tom I. Art. 1-729. System Informacji Prawnej LEX, 2017.

[2] Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 września 1991 r. III CZP 79/91; Góra-Błaszczykowska, Agnieszka. Art. 510. W: Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom III. Artykuły 506-729, wyd. II. LEX, 2013.

[3] Dydyk, Beata. Problematyka uczestnictwa w postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia. Ius Novum, 2008, nr 2. s. 102-115.

[4] Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2016 r. III CZP 101/15

[5] postanowienie SN z dnia 17 grudnia 1999 r., II CKU 25/98, Prok. i Pr.-wkł. 2000, nr 4, poz. 29

[6] Uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów – zasada prawna z dnia 20 kwietnia 2010 r. III CZP 112/09

MASZ PYTANIE DOTYCZĄCE TEGO
ARTYKUŁU? NAPISZ DO NAS

Zobacz inne artykuły z tego działu

Rozwiązanie stosunku najmu przez sąd

Wnioski z raportu o stanie mieszkalnictwa w Polsce

Czy prawo do korzystania z nieruchomości przechodzi na nabywcę urządzeń przesyłowych?

Walka o dostęp do numerów ksiąg wieczystych w GEOPORTALu

Wspólnoty mieszkaniowe na nowych zasadach


Inwestycje
liniowe

Strefa
szkoleń

Kontakt

Inwestycje
liniowe

Strefa
szkoleń

Kontakt

Dowiedz
się jak
możemy
Tobie
pomóc